Wybierz stronę kraju
Zamknij

Polska tylko wschodzącym innowatorem według rankingu KE

Home > Analizy i aktualności > Komunikaty prasowe > Polska tylko wschodzącym innowatorem według rankingu KE
Komunikaty prasowe
15 września, 2021

Komisja Europejska opublikowała kolejną edycję Europejskiego Rankingu Innowacyjności. W 2021 roku Polska nie tylko swojej pozycji nie poprawiła (ponownie zajmuje 4. miejsce od końca), ale została uznana jedynie wschodzącym innowatorem wraz z Rumunią, Bułgarią, Chorwacją, Węgrami, Łotwą i Słowacją. Wyniki wszystkich tych krajów są niższe od średniej UE.
 

Na bazie rankingu, 27 państw członkowskich podzielono na cztery grupy: liderów innowacji, silnych, umiarkowanych i wschodzących innowatorów. Najbardziej innowacyjnym krajem UE pozostaje Szwecja, zaś kolejne miejsca zajmują Finlandia, Dania i Belgia. Ich wyniki w obszarze innowacyjności stanowią ponad 125 proc. średniej unijnej. Dla porównania, w przypadku Polski jest to jedynie 59 proc. Nasz kraj co prawda od 2019 r. rokrocznie odnotowywał 5-procentowy wzrost poziomu innowacyjności, ale to nie wystarczyło, aby dogonić resztę stawki.

Pozycja Polski rozczarowuje, zwłaszcza że nie tylko nie poprawiamy swojego miejsca, ale też zwiększa się dystans do czołówki. Warto pamiętać, że rodzimi innowatorzy mogą korzystać z kilku zachęt podatkowych, na czele z obowiązującą od pięciu lat ulgą badawczo-rozwojową, które nagradzają prowadzenie działań B+R. Proponowane w Polskim Ładzie kolejne instrumenty proinnowacyjne, w tym wyczekiwana ulga na robotyzację, znacznie poszerzą wachlarz dostępnych mechanizmów. Jednak powstanie skutecznego systemu wspierania innowacyjności wymaga dalszych zmian, przede wszystkim uatrakcyjnienia i uproszczenia obowiązujących rozwiązań, aby przedsiębiorcy częściej po nie sięgali – komentuje Agnieszka Hrynkiewicz-Sudnik, Dyrektor Obszaru podatków i finansowania innowacji w Ayming Polska.
 

Więcej minusów niż plusów 

Według rankingu KE polski system innowacji najlepiej wypada w trzech kategoriach, choć i tak sytuuje się w nich za średnią unijną. Chodzi o digitalizację, stosowanie technologii informatycznych oraz aktywa intelektualne (patenty, znaki handlowe, aplikacje). Z kolei do najsłabszych stron zaliczono wprowadzanie innowacji w MŚP, zatrudnienie w innowacyjnych przedsiębiorstwach (przedostatnie miejsca), atrakcyjność systemu badań naukowych (3. miejsce od końca) oraz powiązania i współpracę (5. miejsce od końca).

Co więcej, Polska wypada niekorzystnie pod względem liczby przedsiębiorstw, które nie są innowacyjne i nie mają perspektyw na stanie się innowatorami. Wskaźnik ten wynosi aż 61, podczas gdy u naszych sąsiadów – Czech i Niemiec – jest to odpowiednio 36 oraz 14. Obok rankingu krajów, KE przedstawia również Ranking Innowacyjności Regionów. W przypadku Polski najbardziej innowacyjnymi strefami są regiony Warszawski stołeczny (uznany za umiarkowanego innowatora) i Małopolska (umiarkowany innowator –).
 

Wysoka samoocena

Co ciekawe, w oczach samych przedsiębiorców ich poziom innowacyjności wygląda znacznie lepiej. Z badania Ayming* przeprowadzonego wśród firm prowadzących działalność B+R wynika, że w porównaniu do konkurencji międzynarodowej połowa z nich ocenia stopień swojej innowacyjności na 4 i 5 w skali od 1 do 5. Jest to zauważalny wzrost w porównaniu z badaniem z zeszłego roku, w którym takie noty przyznało sobie 38 proc. ankietowanych. Tylko 13 proc. respondentów nisko oceniło poziom innowacyjności swojego przedsiębiorstwa (noty 1 i 2).

Co powoduje rozdźwięk między samooceną przedsiębiorców a ich wynikami na tle międzynarodowym? Zdaniem Magdaleny Burzyńskiej, Dyrektor zarządzającej Ayming Polska, jedną z odpowiedzi może być bardzo wąskie myślenie o innowacyjności.

– W Polsce wciąż pokutuje przekonanie, że bycie innowacyjnym to stworzenie gotowego produktu lub usługi. Na tym tle rodzimi innowatorzy faktycznie mogą wypadać całkiem dobrze. Natomiast równie ważne są pozostałe etapy, które do tej innowacji prowadzą (np. dostęp do wykwalifikowanej kadry czy współpraca z ośrodkami naukowymi), a następnie pozwalają jej zaistnieć na rynku. W tym przypadku chodziłoby o łatwość komercjalizacji technologii czy pozyskania finansowania. Niestety na tym gruncie wciąż mamy wiele do nadrobienia w stosunku nie tylko do czołowych europejskich innowatorów, ale nawet państw regionu, na czele z bardzo innowacyjną Estonią – stwierdza Magdalena Burzyńska.
 

Innowacje domeną zarządów

W raporcie PARP Monitoring innowacyjności polskich przedsiębiorstw z 2019 r. czytamy, że w firmach aktywnych innowacyjnie za niemal 75 proc. innowacji odpowiadają ich właściciele lub osoby zarządzające. Na drugim miejscu (63 proc.) znalazło się otoczenie zewnętrzne w postaci klientów, dostawców oraz podmiotów z branży, z którymi kontakt ma przeważnie kadra zarządzająca. Oznacza to, że wprowadzanie innowacji nad Wisłą opiera się niemal wyłącznie na osobach decyzyjnych. W zaledwie co czwartej firmie w proces ten zaangażowani są kreatywni pracownicy spoza zespołu badawczo-rozwojowego, a w co dziesiątej – tacy, którzy w nim na co dzień pracują.
 

* Badanie przeprowadzone techniką CATI przez firmę Opinia24 wśród 101 przedsiębiorstw. Zostało zrealizowane w okresie od 11 lutego do 9 marca 2021 roku. Zakwalifikowano do niego firmy zatrudniające od 30 pracowników, które działają w branżach prowadzących działalność badawczo-rozwojową. W zależności od wielkości przedsiębiorstwa na pytania odpowiadali: właściciel, CEO, dyrektor generalny, dyrektor finansowy lub dyrektor/manager ds. rozwoju.
 

Więcej w raporcie „Biznes oddychający z ulgą. 5 lat ulgi B+R w Polsce”

POBIERZ RAPORT

 

Pokaż komentarze

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *